Szukając urokliwych miejsc bogatych historią i oryginalnych w propozycji poznawania dnia dzisiejszego warto na swoim turystycznym szlaku pamiętać o Pucku, najstarszym porcie słowiańskim nad wodami Bałtyku, grodzie książąt gdańskich, bazie floty królewskiej, miejscu Zaślubin Polski z morzem 1920 roku. Walory kulturowe, przyrodnicze, turystyczne kaszubskiego miasteczka nad wodami Zatoki Puckiej dopełniają piękne okolice, które warto przemierzyć śladem dawnych wsi i majątków. Nieliczne już na Kaszubach -szachulcowe zabudowania, przydrożne krzyże i kapliczki, kościoły w Mechowie, Starzynie, Sanktuarium, Matki Boskiej Swarzewskiej to najciekawsze sakralne obiekty. XIX-wieczne pałace, dwory tworzą przyjazny klimat przeszłości. Są miejscami szczególnie chętnie odwiedzanymi przez turystów. Na wakacje do Pucka przybywa się po zdrowie i wypoczynek. Na zwiedzanie miasta przeznaczyć trzeba co najmniej dwie godziny. Swoim klimatem i niepowtarzalną atmosferą przyciąga Stare Miasto z zachowanym czytelnym, średniowiecznym układem ulic i dawnym Ratuszem zlokalizowanym przy Starym Rynku, obecnie pl. Wolności. W sezonie przy południowej pierzei rynku usytuowana jest scena, na której odbywają się plenerowe imprezy kulturalno - rozrywkowe. Po przeciwnej stronie znajduje się jeden z budynków Muzeum Ziemi Puckiej ? ze stałą ekspozycją archeologiczną dotyczącą ziemi puckiej, wnętrzem kamienicy mieszczańskiej oraz wystawami czasowymi. Kilka kroków od rynku, kierując się w stronę zatoki zlokalizowany
jest Kościół św. Piotra i Pawła. Jest to najciekawszy zabytkowy obiekt Pucka. Nieopodal kościoła znajduje się port rybacki, będący pierwszym portem wojennym Rzeczpospolitej. Znajduje się w nim pamiątkowy Słup Zaślubinowy oraz pomnik generała Hallera, który w roku 1920 dokonał Zaślubin Polski z Morzem. Kontynuując spacer nadmorską ulicą Żeglarzy zwaną Promenadą Słońca mijamy Harcerski Ośrodek Morski (HOM) - miejsce szkoleń żeglarskich. Idąc wzdłuż plaży mijamy boiska do piłki siatkowej plażowej i dochodzimy do mola spacerowego z przystanią białej żeglugi i mariny jachtowej. Za portem jachtowym rozciąga się bezpieczna plaża wraz ze strzeżonym kąpieliskiem. Na plaży znajdują się szkółki windsurfingu wraz z wypożyczalniami sprzętu. Wzdłuż brzegów, na południe i wschód od mola rozciąga się Park nad Zatoką. . Będąc w Pucku warto odwiedzić również dawny Szpitalik Miejski, w którym znajduje się oddział Muzeum Ziemi Puckiej, prezentujący bogate zbiory etnograficzne z terenu ziemi puckiej. Puck to również miejsce aktywnego wypoczynku. Aktywnie wypoczywać mogą w Pucku nie tylko amatorzy żeglowania, windsurfingu czy kitesurfingu, którym sprzyja bezpieczny akwen Pucyfiku (tak nazywana jest Zatoka Pucka) wraz ze sprzyjającymi wiatrami.. Na miłośników innych dyscyplin sportowych czeka stadion miejski, pełnowymiarowa hala sportowa, strzelnica, kręgielnia, możliwość rozgrywania meczy w piłkę siatkową, piłkę nożną koszykówkę, tenisa stołowego. Rozpoczęta budowa ścieżki rowerowej sprzyja amatorom dwóch kółek.
HISTORIA MIASTA
Historia Ziemi Puckiej sięga pradziejów. Odległą przeszłość i liczne ślady funkcjonowania człowieka do 4 tysiąclecia przed naszą erą potwierdzają badania archeologiczne. “Osada łowców fok” w Rzucewie, popielnice twarzowe i domkowe z Kartoszyna, ślady znane z kilkudziesięcioma stanowiskami badawczymi, dają obraz odległej kultury, na tyle charakterystycznej, iż w nauce ugruntowała się nazwa “kultury rzucewskiej”. Związana z morzem gospodarka naszych praojców interesujący wyraz znajduje w znalezisku bursztynowego skarbu z czasów rzymskich. W II w.n.e. kontakty z imperium wiązały nadmorski Puck z wybrzeżem adriatyckim.
Historia herbu miasta Puck
Puck szczyci się oryginalnym herbem. Motyw lwa trzymającego łososia pojawił się już w XVI w. Istnieją wersje genezy puckiego herbu. Pierwsza z nich sugeruje, że wygnany ze Szwecji król Karol Knutson Bonde otrzymał na trzy lata Puck (1457-1460) i wtedy dodał do godła symbol swojego kraju- lwa. Według drugiej wersji, Puck jako wieś, a potem gród, był w zastawie Gdańska i dlatego Gdańsk użyczył do jego herbu jednego z dwóch lwów swojej tarczy. Starsi rybacy przekazali następnym pokoleniom piękną i ciekawą legendę o puckim herbie. Niech dzisiejsza młodzież pozna tę starą rybacką baśń. Dwie ryby, węgorz i łosoś marzyły o tym, aby znaleźć się w tarczy herbowej miasta. Żadna z ryb nie chciała zrezygnować z ambitnych planów, zatem wszczęły między sobą walkę na śmierć i życie. Łosoś, mając większy pysk, postanowił pożreć węgorza. Ten zaś myślał zadusić rywala, owijając się dookoła jego ciała. I pewnego dnia zamiar ten prawie się powiódł. Zanim łosoś spostrzegł, przeciwnik omotał go i chociaż nie zdołał go zupełnie zadławić, to jednak uniemożliwił mu żer, skazując ofiarę na powolną śmierć głodową. Tkwili tak w tragicznym splocie, patrząc na siebie nienawistnym wzrokiem. Łososiowi żal było młodego życia. Kochał morze i piękno zachodzącego słońca, które za dnia jak ognista kula staczało się w głębiny wodne. Naraz do obu wrogów doszedł skrzyp wioseł a przed oczami pojawił się cień łodzi rybackiej. Na łodzi oprócz rybaka siedział -o dziwo- lew. Włodarze miasta przeznaczyli go na godło Pucka, aby w ten sposób podkreślić dzielność swojego grodu. Szlachetne to zwierzę spostrzegłszy przewagę węgorza nad pół martwym łososiem, postanowiło pogodzić zwaśnione ryby. Uciekając się do podstępu, lew zaproponował spółkę węgorzowi tymi słowy: ?Jestem przeznaczony na tarczę herbową Pucka. Uważam jednak, ze są inni dzielniejsi i mądrzejsi ode mnie, na przykład ty, węgorzu. Chętnie więc podzielę się z tobą tym zaszczytem. Zbliż się i zajmij miejsce koło mnie w łodzi.? Na taką propozycję węgorz tylko czekał, puścił swą ofiarę i, pewny siebie, zbliżył się do łodzi. Wówczas lew odsunął go z odrazą i kazał rybakowi płynąć wprost do lądu. Tymczasem uwolniony łosoś swobodnie już płynął przed siebie, i omijając mielizny i kamienie prowadził zamorskiego gościa do puckiego portu. I wtedy lew wyniósł go na szczyt ratusza i tak obaj znaleźli się na tarczy herbowej. W tym roku (2004) ukazał się kolejny tom bajek Krzysztofa Wójcickiego o tytule “Bajki i Baśnie Puckie”.
W książce tej zamieszczonych jest 6 opowieści:
1. Węgorz, łosoś i lew
2. Szalony Graf
3. Królewska wizyta
4. Zapisane w gwiazdach
5. Zatopione miasto
6. Zakochany w śmierci
Serdecznie zapraszamy do przeczytania tej lektury.
Powrót Polski nad Bałtyk
Wydarzenia historyczne, które do dziś żywo znaczą się w społeczności nadmorskiego miasteczka wiążą się z powrotem Polski nad Bałtyk w 1919 r., kiedy po zakończeniu I wojny światowej traktatem wersalskim Puck wraca do odrodzonej z niewoli Rzeczpospolitej. Generał Józef Haller, dowódca frontu pomorskiego, dla podkreślenia wagi jaką Polacy przykładali do odzyskania niewielkiego skrawka wybrzeża bałtyckiego, w Pucku dokonał spektakularnej manifestacji zaślubin Polski z morzem. 10 luty jest dniem przypomnienia wielkich czynów Błękitnego Generała, morskich tradycji naszej ojczyzny, żywych nadziei miasteczka, które na kolejne lata stało się portem wojennym, siedzibą polskiej Marynarki Wojennej i bazą Morskiego Dywizjonu Lotniczego.
Podwodny port
W 1977 r. trzech pasjonatów nurkowania dokonało w Zatoce Puckiej, u ujścia Płutnicy, sensacyjnego odkrycia. Na obszarze ponad 12 ha odnaleźli relikty wczesnosłowiańskiego portu z umocnieniami nabrzeży, pozostałościami pomostów, wrakami łodzi klepkowych, drążonym czółnem i licznymi fragmentami ceramiki. Specjalistyczne badania przyczyniły się do datowania stanowiska na VII-XIV w. Warto zaznaczyć, iż jest to najrozleglejsze i najlepiej zachowane znalezisko, potwierdzające słowiańskie tradycje portowe i umiejętności szkutnicze.
Port rybacki
Port rybacki to dziś zaledwie przystań dla kilku kutrów, w niczym nie przypominająca jednego z głównych portów I Rzeczpospolitej. Ograniczeniami dla rozwoju tego portu są płycizny Zatoki Puckiej oraz konkurencja lepiej położonych miejscowości nadmorskich, także nad Zatoką Gdańską. Tę dawną dzielnicę portową, zwaną Korabnym, pochłonęło morze. Dziś w miejscu pomostów i przystani rosną przybrzeżne trzcinowiska. Prócz kutrów obejrzeć możemy tu pamiątkowy Słup Zaślubinowy, ustawiony na pamiątkę zaślubin Polski z morzem dokonanych przez gen. Hallera 10 lutego 1920 roku, a obok pamiętnego Słupa w 2001 roku ustawiono popiersie Gen. Hallera.
Morski Dywizjon Lotniczy
Kolebką polskiego lotnictwa był Puck. W roku 1920 nad brzegiem Zatoki Puckiej powstała jednostka zwana MDL-tem. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Pomorze z rąk niemieckich przejmowały wojska Frontu Pomorskiego. W ich składzie znaleźli się żołnierze I Batalionu Morskiego, którzy zajęli Puck 10 lutego 1920 roku. To oni stali się gospodarzami przyszłej bazy MDL-tu, zagospodarowując teren poniemieckiej jednostki powstałej na przełomie 1911-1912 r. Baza obejmowała koszary, pole wzlotów, hangary, basen dla wodnopłatowców oraz jedyną w Polsce betonową drogę ich przetaczania na wózkach transportowych. Pierwszy lot nad zatoką Pucką odbył chor. pil. Andrzej Zubrzycki na zmontowanym wodnosamolocie Friedrichshafen FF- 33 H, co miało miejsce 15 lipca 1920 r. Z upływem czasu wodnosamoloty zaczęły ?odmawiać posłuszeństwa?. Na początku lat 30- tych z braku funduszy jednostka potrzymała jedynie 5 lądowych samolotów Bartel BM- 5 c. w połowie lat 30- tych uzupełniono stan bazy samolotami produkcji lubelskiej. Ogólnie jednak sprzęt był w nie najlepszej kondycji. Zamówiono co prawda we Włoszech 6 wodnosamolotów torpedowych CANT, jednak dotarła tylko jedna maszyna i to na kilka dni przed wybuchem II wojny światowej. Wraz z wybuchem wojny rozpoczął się ostatni etap historii MDL-tu. 1 września 1939 r. podczas niemieckiej agresji poległ dowódca jednostki komandor E. Szystowski. Po nim komendę objął kmdr Kazimierz Szalewicz, który podjął decyzję o ewakuacji wodnosamolotów w rejon Półwyspu Helskiego. 2 września podczas niemieckiego nalotu zostały zniszczone prawie wszystkie maszyny z wyjątkiem jednego Lublina R- XIII G. 8 września 1939 r. dowództwo Floty zarządziło rozformowanie jednostki- Morski Dywizjon Lotniczy przestał istnieć. Pozostanie on jednak w pamięci mieszkańców miasta Pucka.
Pielgrzymka św. Piotra i Pawła
Odpust św. Piotra i Pawła w Puckiej farze ma tradycje sięgające średniowiecza. Jest to jeden z ważniejszych dni w roku dla każdego Kaszuba, a zwłaszcza rybaka. Rybackie jednostki z Władysławowa, Juraty i Helu, mieszkańcy oraz turyści, którzy zjeżdżają z różnych stron kraju, mają możliwość uczestniczenia w morskiej pielgrzymce rybaków z Kuźnicy do Pucka oraz w organizowanym w tym dniu festynie parafialnym.